Poskramianie Doktora Hashimoto. Dieta. Przemyślenia. Przepisy. Marudzenie..

Pierogi bezglutenowe z pieczarkami

Pierogi bezglutenowe z pieczarkami

Pierogi bezglutenowe to niewdzięczny temat! Z tym przepisem to bułka z masłem! A raczej..styropian z awokado! Ciasto proste, robi się szybko, bez żadnych udziwnień, bez składników, których nazw nie potrafię powtórzyć. Powiem więcej-sprawdzone dziś, 1 stycznia, w plenerze! Pogoda oszalała, 8 stopni na plusie, zatem ognisko+grill nad jeziorem, w środku lasu 😉 Pierogi lekko podgrilowane są przepyszne!

***

Użyłam ciasta z bloga http://www.grochemogarnek.pl

Polecam, zapraszam, często zaglądam na Ani bloga 🙂

***

Ps.Wyczytałam, że pierogi to najbardziej niefotogeniczna potrawa, zatem..luz.. 😉 Okaz ze zdjęcia głównego to gigant!

Ciasto na pierogi-ja zrobiłam podwójną porcję, farszu wystarczyło idealnie:

*1 szkl.mąki gryczanej

*0,5 szkl.mąki z tapioki

*0,5 łyżeczki soli

*1-2 łyżki oleju (ja na podwójną porcję dałam 3 łyżki)

*1 szkl.wrzątku (u mnie na podwójną porcję zużyłam 330ml)

Farsz, lub nadzienie:

*9-10 sztuk sporych pieczarek

*2 średnie cebule

*pół pęczka szczypiorku

*sól, pieprz, odrobina oleju do smażenia

Do dzieła:

*Najpierw farsz:

*cebulę starłam na tarce do jarzyn, podsmażyłam na złoty kolor

*pieczarki umyte, obrane starłam również na tej samej tarce, dodałam do cebuli

*razem podsmażyłam, kiedy zredukował się sok z pieczarek, dorzuciłam szczypiorek

*przyprawiłam solą, pieprzem

*farsz gotowy

Ciasto na pierogi:

*suche składniki przesiałam do sporej miski

*nie mam dobrego miksera, zatem siłą moich rąk, używając drewnianej łopatki, aby nie poparzyć się, mieszałam ciasto, z połową przygotowanego wrzątku

*dodałam olej, delikatnie dodawałam wodę, żeby nie przedobrzyć

*kiedy ciasto stało się plastyczną, idealną kulą, czyli nie kleiło się do rąk, ani nie rozpadało, ugniatałam je jeszcze kilka minut

*gotowe zawinęłam w folię spożywczą

*podzieliłam na 4 części, rozwałkowałam nie bardzo cienko (zauważyłam, że cieniutkie ciasto podczas oczekiwania na ugotowanie zaczęło pękać, może to wina zbyt małej ilości wody…)na blacie posypanym mąka z tapioki

*wycinałam szklanką kółeczka, łyżeczka farszu na środek, i tradycyjne zlepianie

*gotowałam w osolonym wrzątku, z odrobiną oleju, do momentu wypłynięcia i jeszcze kilka minut (ciasto nie było cieniutkie)

*wyciągnięte na sitko płukałam chwilkę pod zimną woda, po kilku minutach wyłożyłam na talerze

*świetne tradycyjnie ze smażoną cebulką, delikatnie podsmażone, a także z grila (skropiłam je przedtem olejem, posypałam delikatnie przyprawą do grila)

 

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.