Poskramianie Doktora Hashimoto. Dieta. Przemyślenia. Przepisy. Marudzenie..

Sernik jaglany na zimno

Sernik jaglany na zimno

Ten sernik przerósł moje oczekiwania! Pyszny, kremowy, pachnący! A apetyczny, pomarańczowy kolor, to zasługa dyni hokkaido. Nie jest specjalnie pracochłonny, spód, oraz dynię, przygotowałam poprzedniego dnia. Nazajutrz gotowanie kaszy, i właściwie prawie koniec..Stygnięcie bardzo się dłużyło, do zdjęć kroiłam zbyt wcześnie, ale po kilku godzinach w lodówce było obłędne. Brzoskwinie (z puszki, niestety) dodatkowo wspomagają smak sernikowy. W oryginalnym przepisie, którym się inspirowałam, autorka użyła słonego karmelu. Oryginalny przepis tu! Blog Cup of Nature

Lista zakupów:

*1 szkl.kaszy jaglanej, suchej

*2 szkl.mleka, u mnie kokosowe

*1 szkl.pure z dyni

*1 puszka mleczka kokosowego-a właściwie jego gęsta część

*4 łyżki brązowego cukru, lub dowolnego słodzidła

*3 łyżeczki agaru

*sok z połowy cytryny

*1 łyżeczka oleju kokosowego

*szczypta soli

*1 łyżeczka cukru ze skórką pomarańczową

****spód do sernika***

*12 szt.daktyli

*0,5 szkl.wiórek kokosowych

*0,5 szkl.poppingu z amaratusa (lub cokolwiek innego, ekspandowanego)

*1 łyżka oleju kokosowego

*garść orzechów włoskich

*puszka brzoskwiń-na górę

Do dzieła:

*spód zrobiłam poprzedniego dnia-zalałam daktyle wrzątkiem, dość szybko stały się miękkie

*wraz z wodą z moczenia (do krawędzi daktyli), zmiksowałam je z łyżką oleju kokosowego

*masę wymieszałam w misce z wiórkami, poppingiem, orzechami włoskimi-posiekanymi nożem

*wyłożyłam tortownicę papierem, na to powstałą masę, lekko dociskając, delikatnie podwyższając boki

*włożyłam do lodówki

Czas na masę:

*kaszę jaglaną wypłukałam porządnie w gorącej wodzie, następnie wrzuciłam ją do garnka, lekko podprażyłam dodając łyżeczkę oleju kokosowego. Po czym zalałam dwiema szklankami mleka, posoliłam, i gotowałam jak zawsze. Po wchłonięciu przez kaszę wody/mleka, odstawiam zawsze garnek na bok, owijam go ściereczką, pozostawiam tak na kilka minut. Jeśli się nie spieszę, to nawet na kilkanaście.

*stałą część mleczka kokosowego podgrzałam w garnku, kiedy już rozpuściło się, dodałam 3 łyżeczki agaru w proszku, zatem gotowałam cały czas mieszając ok.5 min.(jak widać na zdjęciu, nie udało mi się uniknąć powstania grudek).

*wrzuciłam do blendera kielichowego: ugotowaną kaszę, pure z dyni, mleko+agar, sok z cytryny, cukier, zblendowałam na gładką masę

*przelałam powstałą masę na gotowy spód, do tortownicy, górę zapełniłam pokrojonymi w plasterki brzoskwiniami

*warto odczekać kilka godzin, które ciasto spędzi w lodówce. Następnego dnia było najsmaczniejsze.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *